zmień strefę czasową »

iTVN Europa > Aktualności > "Usta usta"

"Usta usta"
w cztery oczy
z Magdą Różczką i Wojtkiem Mecwaldowskim



"Usta usta" w cztery oczy z Magdą Różczką i Wojtkiem Mecwaldowskim

ostatnia aktualizacja: 30 listopada 2011, 14:30

A A A

Oboje lubią się z siebie śmiać i przyznają, że podobnie jak kreowane przez nich postaci nie są wolni od wad. Mimo, że jako serialowych przyjaciół Julię i Piotra, poznaliśmy ich dopiero kilka tygodni temu, prywatnie przyjaźnią się już od wielu lat. Magda Różczka i Wojtek Mecwaldowski, zapewniają, że warto towarzyszyć bohaterom serialu „Usta usta” w kolejnych odcinkach, także w nowym sezonie, którego emisja planowana jest na jesień. Z Magdaleną Różczką i Wojciechem Mecwaldowskim rozmawia Katarzyna Vanevska.
    
 Co spodobało się wam najbardziej, kiedy po raz pierwszy czytaliście scenariusz serialu „Usta usta”?
MR: To, że co chwilę inaczej reaguję, śmieję się do łez, za chwilę wzruszam, zadziwiam i niedowierzam, że dobrze przeczytałam, więc wracam na poprzednią stronę i upewniam się jeszcze raz. 
WM: Przede wszystkim to jak świetnie jest napisany i to, że rola Piotra jest zupełnie inna od tych z którymi się do tej pory zmierzyłem. 
MR: Tak, ten scenariusz zaskakuje na każdym kroku, w każdym odcinku jest jakiś element tajemnicy. 

Wasi bohaterowie - Julia i Piotr, są bardzo prawdziwi, pełni słabości. Czy nie wolelibyście by byli bardziej idealni?
MR: Chyba najciekawiej jest grać osoby niedoskonałe. Myślę, że dzięki takim rolom moja praca jest tak bardzo fascynująca.
WM: Nie, wszystkie postaci w serialu są świetnie wymyślone i daje to duże możliwości pracy, ciekawej pracy. Nie lubię laurkowatości, tego że wszystko musi być piękne, kolorowe, a postaci tak idealne, że aż sztuczne. 

Widzowie serialu „Usta usta” często odnajdują w nim własne przemyślenia. Czy Wam też się to zdarza? 
MR: Czasami podczas pracy na planie komuś z nas wydaje się, że dana sytuacja jest nierealna i wtedy zawsze znajduje się ktoś, kto powie „ale ja miałem taką sytuację”.   WM: Faktycznie, często się łapiemy na tym, że ktoś nam opisywał podobną historię, albo że sami tego doświadczyliśmy.
MR: Ja nie mówię, że któreś z nas utożsamia się z jedną z postaci, ale bardzo często jest tak, że w pewnych konkretnych zachowaniach, tekstach, widzimy siebie albo naszych znajomych.  

A czy oglądając serial także potraficie i lubicie się z siebie śmiać? 
WM: Uwielbiam się z siebie śmiać, a serialu nie oglądam bo nie mam telewizora, ale "Usta Usta" z przyjemnością obejrzę  kiedyś na dvd.
MR: Jedna rzecz to śmiać się z fajnego efektu, a druga sprawa to śmiać się z własnych wpadek na planie i tego zaczynam się uczyć. Cudownie jest oglądać dobrze przygotowany odcinek, odciąć się od tego, że to jestem ja i zwyczajnie śmiać się z tego, że dana scena jest śmieszna. Myślę, że przy tym serialu nam się to zdarza i to jest chyba wyznacznik dobrej jakości. 

Niemal każdy odcinek przynosi zaskakujący zwrot akcji, czy wasze prywatne życie jest równie intensywne?
MR: Jestem przekonana o tym, że dzięki pracy aktorki dostałam od losu kilka różnych żyć. To fascynujące, że trzy dni temu byłam w roku ‘43 na Pawiaku a za chwilę jestem tu i teraz. 
WM: Dla mnie najważniejsze jest, by nie zapominać kim się jest. Mam bardzo mało czasu dla siebie, ale zawsze staram się go znaleźć i pamiętać o tym, że to jest tylko praca i należy mieć do niej dystans. MR: To prawda, dlatego w całym natłoku zdarzeń wciąż najbardziej fascynuje mnie normalne życie, to jak wciąż odkrywam nowe umiejętność mojego dziecka. Aktorstwo traktuję, jako szansę ciągłego rozwoju. 

Dzieci przewróciły serialowy świat Julii i Piotra do góry nogami. Czy dla was ten temat jest równie istotny? 
WM: Dla mnie rodzina jest najważniejsza i to jak najbardziej w komplecie i jak największa.
MR: Tak się mówi, jak się nie ma żadnego dziecka, jak się ma już jedno to naprawdę nie jest łatwe (śmiech). Choć muszę powiedzieć, że Wojtek jest ojcem chrzestnym mojej córki, więc ojcostwo nie jest mu zupełnie obce. 

O tym, że dobro dzieci jest dla was ważne świadczy między innymi niezwykła charytatywna akcja z udziałem bohaterów serialu. 
MR: Zapraszano mnie do udziału w różnych akcjach. Pomyślałam w końcu, że im więcej takich inicjatyw tym lepiej i postanowiłam zrobić coś sama. Chodziło o zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy dla maluchów z Domu Dziecka w zamian za autografy aktorów. 
WM: W takich sprawach nie można się wahać. Wydaje mi się, że pomaganie dzieciom
i ludziom, którzy są w potrzebie to mój obowiązek, każdego z nas.
MR: Kiedy poprosiłam kolegów z serialu o pomoc, oni zapytali tylko „o której godzinie i kiedy?”.
WM: Zrobiłem to z wielką przyjemnością. Cieszę się, że są ludzie, którzy podchodzą  do tego  na poważnie i myślą o tym żeby pomóc, a nie starać się o rozgłos i promować siebie. 

Serialowe pary mimo trudności na jakie napotykają, nie rezygnują z wzajemnych uczuć. Jaka jest według was recepta na szczęśliwy związek? 
WM: W życiu ważne jest to by słuchać siebie nawzajem. O tym ludzie zapominają, a ma to tak wielkie znaczenie.
MR: Według mnie, nie ma takiej recepty, trzeba mieć w dużej mierze szczęście. Ale prawdą jest, że konieczne jest obustronne staranie się, bezustanne, każdego dnia. 
WM: Zdecydowanie tak, trzeba pracować nad tym, żeby było dobrze, a jeżeli pojawiają się problemy to najczęściej wynikają z obu stron, a nie tylko z jednej i o tym też trzeba pamiętać. 

Dlaczego warto towarzyszyć bohaterom „Usta usta” w kolejnym sezonie? 
MR: Bo serial cały czas będzie zaskakiwał! WM: Bo to jest jeden z najlepszych seriali, jaki powstał w tym kraju.  

Rozmawiała Katarzyna Vanevska   Zapraszamy do oglądania nowego sezonu serialu „Usta usta” już po wakacjach!

BIOGRAFIE:

Magdalena Różczka - znana aktorka teatralna i filmowa. Swoją przygodę z teatrem rozpoczęła w szkole średniej w amatorskim teatrze „Terminus A Quo”. Jest absolwentką Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej w Warszawie. Grała w takich filmach jak: : „Lejdis”, „Rozmowy nocą”, „Teraz albo nigdy”. Aktualnie odtwórczyni jednej z głównych ról - Julii Hoffman, w serialu „Usta usta”. Poza pracą na planie zajmuje się również dubbingiem filmów i audiobooków, co daje jej, jak stwierdza wiele satysfakcji. Prywatnie mężatka, mama dwuletniej Wandy.

Wojtek Mecwaldowski - ceniony aktor teatralny i filmowy. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego we Wrocławiu. Swoją aktorską karierę rozpoczynał na deskach Teatru Polskiego, na dużym ekranie zadebiutował w filmie Marka Koterskiego „Dzień Świra”. Ma na swoim koncie udział m.in. w filmach: „Pianista”, „39 i pół”, „Kochaj i tańcz”. Obecnie można go oglądać w serialu „Usta usta”, w roli jednego z głównych bohaterów - Piotra Nowaka. Jako dziecko marzył o karierze aktora komediowego, dziś fascynują go jak najbardziej różnorodne role.

Autor: itvn

Programy

Propozycje innych kanałów TVN

TVN

Programowo najlepsza

TVN Style

Kanał dla kobiet

TVN Turbo

Męska stacja

TVN 24

24-godzinny kanał informacyjny