- zmień strefę czasową »
iTVN Europa > Aktualności > bill murray
bill murray
i "aż po grób"
na cameraimage
ostatnia aktualizacja: 1 stycznia 2010, 18:08
Mistrz ciętej riposty, gwiazda ceremonii otwarcia, świetny w "Aż po grób"("Get Low"), błyskotliwy na konferencji prasowej. Pierwszy dzień na Festiwalu Plus Camerimage należał do Billa Murraya. Aktor uwiódł publiczność już pierwszym pojawieniem się na scenie łódzkiego Teatru Wielkiego a potem brylował podczas oficjalnych spotkań, chętnie rozdawał autografy i rozmawiał z fanami
Ale po kolei.
Jak w przypadki każdej poważnej imprezy, festiwal zainaugurowała uroczysta ceremonia otwarcia. Poprowadzili ją Hanna Lis oraz Lonstar, ale to nie oni byli najważniejsi.
Najpierw z ekranu na festiwal zaprosił wielki przyjaciel Camerimage David Lynch. Jednocześnie Lynch wraz z szefem Camerimage Markiem Żydowiczem zaprezentowali plany związane z budową nowego, imponującego centrum festiwalowego.
Później przyszła pora na prezentację konkursowych filmów oraz wręczenie nagród.
Najgoręcej przyjętym gościem był chyba Terry Gilliam czyli Reżyser ze Szczególną Wrażliwością Wizualną. Były Python z impetem wskoczył na scenę i zatańczył krótko z zaskoczoną Hanną Lis. W niedzielę wieczorem pokazano najnowszy film Gilliama – "Parnassus".
Tuż po nim na scenie pojawił się znienacka Murray, który przedstawił konkurs studencki. Komik dowcipkował cały czas, a szczególny aplauz wywołał, gdy pochwalił się, jakich polskich zdań się nauczył. Są to "Kocham ciebie" oraz... "Chciałbym pożyczyć pieniądze".
Pierwszym filmem zaprezentowanym na festiwalu był "Aż po grób" ("Get Low") w reżyserii Aarona Schneidera wyprodukowany przez Deana Zanucka, syna legendarnego hollywoodzkiego producenta Richarda (odebrał Nagrodę dla Producenta Filmów Wybitnych pod Względem Wizualnym). Film jest współprodukowany przez telewizję TVN, którą reprezentowali Dariusz Gąsiorowski oraz Justyna Pawlak.
"Aż po grób" to historia Felixa Busha (Robert Duvall), człowieka żyjącego samotnie od 40 lat, wokół którego krążą mroczne legendy a jego pojawienie się w mieście wywołuje niezdrową sensację. Bush wpada na pomysł aby za swojego życia zorganizować pogrzeb, na który będą mogli przyjść wszyscy ci, co mają coś do powiedzenia na jego temat. On sam zaprezentuje własną wersję wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat, które sprawiły że wycofał się z życia społecznego, mając za towarzyszy jedynie psy oraz oślicę. W organizacji tego wydarzenia pomaga mu lekko ekscentryczny szef miejscowego zakładu pogrzebowego (Murray).
Surowy, niespiesznie opowiedziany film (może budzić skojarzenia z "Prostą historią" Lyncha, w której również bohater u kresu życia pragnie rozliczyć się z przeszłością) spodobał się publiczności, która nagrodziła seans gorącymi brawami. W filmie znakomitą kreację stworzył Robert Duvall, niewiele mu ustępuje Murray, który wniósł do filmu niezbędny element komizmu a operator David Boyd będzie z pewnością liczył się w walce o Złotą Żabę.
Podczas konferencji prasowej dowiedzieliśmy się dlaczego w filmie zabrakło Tomasza Karolaka, mimo że wciąż widnieje w napisach filmu
- Cały trzeci akt filmu został wycięty. Nie tylko rola Tomka ale także kilku innych aktorów. To było dobre dla filmu – powiedział reżyser.
- Dean i Aaron zachowali się bardzo w porządku. Pozwolili nam wybrać wersję filmu. Wybraliśmy tę, która jest lepsza. To są trudne decyzje, ale nie rola, nie epizod, ale film – to jest najważniejsze. – dodał Dariusz Gąsiorowski
- Wersja z Tomkiem ukaże się na DVD. To niezły aktor, pracowało się z nim przyjemnie. Niczego nie rozlewał – dodał Murray z właściwym sobie urokiem.
Ale po kolei.
Jak w przypadki każdej poważnej imprezy, festiwal zainaugurowała uroczysta ceremonia otwarcia. Poprowadzili ją Hanna Lis oraz Lonstar, ale to nie oni byli najważniejsi.
Najpierw z ekranu na festiwal zaprosił wielki przyjaciel Camerimage David Lynch. Jednocześnie Lynch wraz z szefem Camerimage Markiem Żydowiczem zaprezentowali plany związane z budową nowego, imponującego centrum festiwalowego.
Później przyszła pora na prezentację konkursowych filmów oraz wręczenie nagród.
Najgoręcej przyjętym gościem był chyba Terry Gilliam czyli Reżyser ze Szczególną Wrażliwością Wizualną. Były Python z impetem wskoczył na scenę i zatańczył krótko z zaskoczoną Hanną Lis. W niedzielę wieczorem pokazano najnowszy film Gilliama – "Parnassus".
Tuż po nim na scenie pojawił się znienacka Murray, który przedstawił konkurs studencki. Komik dowcipkował cały czas, a szczególny aplauz wywołał, gdy pochwalił się, jakich polskich zdań się nauczył. Są to "Kocham ciebie" oraz... "Chciałbym pożyczyć pieniądze".
Pierwszym filmem zaprezentowanym na festiwalu był "Aż po grób" ("Get Low") w reżyserii Aarona Schneidera wyprodukowany przez Deana Zanucka, syna legendarnego hollywoodzkiego producenta Richarda (odebrał Nagrodę dla Producenta Filmów Wybitnych pod Względem Wizualnym). Film jest współprodukowany przez telewizję TVN, którą reprezentowali Dariusz Gąsiorowski oraz Justyna Pawlak.
"Aż po grób" to historia Felixa Busha (Robert Duvall), człowieka żyjącego samotnie od 40 lat, wokół którego krążą mroczne legendy a jego pojawienie się w mieście wywołuje niezdrową sensację. Bush wpada na pomysł aby za swojego życia zorganizować pogrzeb, na który będą mogli przyjść wszyscy ci, co mają coś do powiedzenia na jego temat. On sam zaprezentuje własną wersję wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat, które sprawiły że wycofał się z życia społecznego, mając za towarzyszy jedynie psy oraz oślicę. W organizacji tego wydarzenia pomaga mu lekko ekscentryczny szef miejscowego zakładu pogrzebowego (Murray).
Surowy, niespiesznie opowiedziany film (może budzić skojarzenia z "Prostą historią" Lyncha, w której również bohater u kresu życia pragnie rozliczyć się z przeszłością) spodobał się publiczności, która nagrodziła seans gorącymi brawami. W filmie znakomitą kreację stworzył Robert Duvall, niewiele mu ustępuje Murray, który wniósł do filmu niezbędny element komizmu a operator David Boyd będzie z pewnością liczył się w walce o Złotą Żabę.
Podczas konferencji prasowej dowiedzieliśmy się dlaczego w filmie zabrakło Tomasza Karolaka, mimo że wciąż widnieje w napisach filmu
- Cały trzeci akt filmu został wycięty. Nie tylko rola Tomka ale także kilku innych aktorów. To było dobre dla filmu – powiedział reżyser.
- Dean i Aaron zachowali się bardzo w porządku. Pozwolili nam wybrać wersję filmu. Wybraliśmy tę, która jest lepsza. To są trudne decyzje, ale nie rola, nie epizod, ale film – to jest najważniejsze. – dodał Dariusz Gąsiorowski
- Wersja z Tomkiem ukaże się na DVD. To niezły aktor, pracowało się z nim przyjemnie. Niczego nie rozlewał – dodał Murray z właściwym sobie urokiem.
Aktualności
- ben - życie praktyczne z zespołem downa dokument z cyklu iTVN POTRET INTYMNY
-
zobacz więcej
- zaklęte rewiry znakomity polski film w iTVN!
-
zobacz więcej
- europa normana daviesa trzyodcinkowy dokument w iTVN
-
zobacz więcej
- zatrute pióro intrygujący film kryminalny
-
zobacz więcej
- ponad chmurami historia młodej nauczycielki muzyki
-
zobacz więcej



