- zmień strefę czasową »
iTVN Europa > Aktualności > o popularności
o popularności
życiu i podróżach
rozmowa z Darią Widawską
ostatnia aktualizacja: 25 września 2009, 16:23
Z Darią Widawską, która serialową Anką Jankowską, rozmawiamy o tym, co wydarzy się w trzecim sezonie serialu „39 i pół”, o popularności, życiu i podróżach.
itvn: Darek Jankowski ma 40 lat. Dowiedział się niedawno, że ma prawie dorosłą córkę Amandę. Wasz syn Patryk będzie ojcem, a twoja bohaterka Anka – matką. Wszystko wskazuje na to, że w trzecim sezonie serialu „39 i pół” sporo się będzie działo….
DW: Tak, w życiu Darka sporo się będzie działo. A ja będę mu towarzyszyła w tej drodze przez mękę. Będziemy stawiać czoła problemom z naszym synem Patrykiem, będę także towarzyszyła Darkowi w problemach z jego córką…
itvn: Anka zaakceptuje Amandę?
DW: Nie będzie to łatwe, ale dojdzie do niej głos rozsądku. Amanda przyszła na świat, zanim Anka związała się z Darkiem. Przez te osiem lat, kiedy Anka nie była z Darkiem, działo się wiele rzeczy. My przez te osiem lat nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Poza tym, Darek nie wiedział wcześniej o tej córce, nie ukrywał jej przede mną… Tak więc nie mogę go obwiniać, że mnie oszukał
itvn: Anka zostanie babcią! Jak sobie z tym poradzisz? Czy to szok dla ciebie?
DW: Szok! Zostać babcią w wieku 39 lat – to dosyć zaskakująca wiadomość, choć wielce prawdopodobna! Czemu nie? Myślę, że Anka jest mocno skoncentrowana na sobie, bo poza tym że jej syn spodziewa się dziecka - Ankę tez czeka wiele zmian. Poza tym, że po raz drugi zostanie matką, to będzie musiała zacząć wszystko od nowa. Anka postanowi pomóc Darkowi wyjść z tarapatów – sprzeda swoje mieszkanie, by spłacić długi. Tym samym Anka i Darek i staną się bezdomnymi.
itvn: I co dalej?
DW: Będą się tułać. Więcej nie mogę zdradzić.
itvn: Zdjęcia do trzeciej ostatniej transzy serialu już zakończyliście…
DW: Tak, w czerwcu.
itvn: Tęsknisz za ekipą, za atmosferą jaka panowała na planie? Czy raczej cieszysz się, że to już koniec?
DW: Z jednej strony faktycznie się cieszę, bo przecież wszystkie rzeczy, które nas spotykają kiedyś kończą się po to, aby mogło zacząć się coś nowego. I to jest naturalne. Ale mi brakuje ekipy: zwariowanego Tomka Karolaka, szalonego Alana Andersza i kilkunastu innych aktorów z którymi miałam przyjemność grac. Brakuje mi ekipy, brakuje mi moich dziewczyn od kostiumów, nazywanych przez Karolaka szmaciarkami, brakuje pudernic, czyli make upu (śmiech), operatorów, reżyserów… Naprawdę brakuje mi tej niesamowitej atmosfery pracy, którą ta ekipa stworzyła. Brakuje mi tego, że już nie widujemy się na co dzień.
itvn: Przyzwyczaiłaś się do roli Anki?
DW: Do każdej roli aktor się przyzwyczaja. Szczególnie do takiej, którą gra się dwa lata - to jest szmat czasu. Do roli Anki przyzwyczaiłam się już pierwszego dnia, po nagraniu pierwszej sceny.
itvn: Anka jest tobie bliska?
DW: Każdą rolę, którą się tworzy ma się w sobie. Obserwuje się ludzi, różne sceny, wydarzenia i się je zapamiętuje, bo różne emocje mogą się przydać. Ta suma doświadczeń z obserwacji - tworzy postać.
itvn: Jak dużo Darii jest w Ance?
DW: Nie wiem… Anka ma moje nogi, moje ręce, mój głos, moje oczy… ale jest to jednak postać stworzona przez scenarzystę. Ja pewnie w wielu przypadkach zachowałabym się zupełnie inaczej niż Anka.
itvn: Ale energię, radość życia macie podobną?
DW: Tak, choć Anka jest pewnie bardziej stłamszona przez swoje doświadczenia.
itvn: Co ta postać dała tobie?
DW: Trudno porównać, odnieść postać ze swoim życiem prywatnym. Mnie Anka czasami irytowała.
itvn: W jakich sytuacjach?
DW: Wtedy gdy po raz kolejny Anka chciała wrócić do faceta, który tyle razy ją oszukał, okłamał. Który wiele razy wyszedł i nie wrócił. Miał kobiety na koncertach, a Anka jeździła za nim. Zastanawiałam się: po co jej to? Kurcze, dziewczyno – znajdź sobie fajnego chłopaka, przecież jesteś jeszcze fajną kobietką - bez problemu znajdziesz sobie kogoś dużo lepszego niż Darek i Tomaszek.
itvn: Ty byś nie czekała? Nie wybaczyłabyś?
DW: Nie wiem, czy bym umiała. To bardzo trudne. Myślę, że od Anki nauczyłam się innego spojrzenia na te sprawy. Wiem, że są takie kobiety, które potrafią czekać. Teraz bardziej je rozumiem.
itvn: Serial „39 i pół” przyniósł ci dużą popularność. Czy odczuwasz te popularność na co dzień?
DW: Tak, to jest bardzo miłe. Wszystkie spotkania z widzami są niesamowite. Mnie wcale nie denerwuje, że ktoś prosi mnie o autograf, czy chce zrobić sobie ze mną zdjęcie – lubię to. Ja się zawsze śmieję, kiedy jakaś większa grupa osób podchodzi do mnie i prosi, abym zrobiła sobie z nimi zdjęcie. Mówię wtedy: super, chodźcie –zapraszam do zdjęcia z misiem na Krupówkach. (śmiech) To są bardzo miłe spotkania. Ostatnio dostałam watę cukrową od fanki (śmiech).
itvn: Zjadłaś ją?
DW: Połowę. Małej waty połowę (śmiech)
itvn: Jakie masz plany na najbliższe miesiące. Co będzie się działo w Twoim zawodowym życiu?
DW: Mogę powiedzieć tylko o tym, że we wrześniu wracam do teatru Scena Prezentacje – serdecznie zapraszam na Bloczek i na Spadkobierców. O innych planach nie mogę jeszcze niestety powiedzieć.
itvn: Teatr dla Ciebie jako aktora jest ważny?
DW: Bardzo. Teatr daje możliwość pracy nad sobą. Daje nam możliwość przez dwa-trzy miesiące tworzyć postać razem z partnerem. To jest niezwykle cenne i ważne. Teatr daje możliwość rozwoju warsztatu aktorskiego. Bardzo lubię grac w teatrze. Poza tym – cenny jest kontakt z widzem. Dzięki temu wiem, co ludzi śmieszy, wzrusza. To co sobie wymyślę, nie zawsze może kogoś śmieszyć – od razu widzę żywą reakcje publiczności. Zdarza się, że coś co sobie wymyśliłam, a widzów nie śmieszyło, nie zawsze widzów bawi to co mnie.
itvn: Przed kolejnym spektaklem możesz to poprawić….
DW: Mam przynajmniej taką szansę.
itvn: W takim razie powiedz, jaka jest twoja wymarzona rola?
DW: Ja mam taka teatralną wymarzoną rolę - Panna Julia Steinberga. To jest bardzo kameralna sztuka, bardzo dramatyczna. Mam ostatnio takie przemyślenia, że chciałabym zagrać coś dramatycznego lub czarny charakter.
itvn: Potrzebujesz odmiany?
DW: Trochę tak. Chętnie bym się z czymś takim zmierzyła.
itvn: O pracy rozmawiałyśmy, powiedz więc jak spędzasz wolny czas. Podobno lubisz podróże?
DW: Zazwyczaj są to podróże spontaniczne przygotowane przez mojego męża. Bo to on zajmuje się planowaniem wyjazdów. Jego wybory się w stu procentach trafione. Jeśli mamy wolny tydzień a nawet dwa trzy dni – wyjeżdżamy. W obrębie 200 km wokół Warszawy mamy wszystko objeżdżone. Mam swoje ulubione miejsca do których chętnie wracam. Troszeczkę się to zmieniło po urodzeniu mojego synka. Ale też się okazał podróżnikiem, więc nie jest źle.
itvn: A byłaś kiedyś w Stanach Zjednoczonych? W Kanadzie?
DW: Byłam dwa razy w Chicago, w 1994 i w 1999 roku. W kanadzie też byłam
itvn: Co tam robiłaś?
DW: Po raz pierwszy w USA byłam wypoczynkowo – na rejsie Pogorią po wielkich jeziorach amerykańskich. To była niesamowita przygoda! Zaczynaliśmy w Chicago – skończyliśmy w Montrealu. To był pierwszy rejs po upadku komunizmu w Polsce, polskie żaglowce – Zawisza Czarny i Pogoria zawitały do Stanów Zjednoczonych. To była podróż życia, szkoła życia. Ogromny wysiłek, ale i ogromna radość. Piękne widoki. Wszędzie byliśmy witani z niezwykłym entuzjazmem i z wielka radością. Natomiast w ’99 roku byłam w Chicago ze szkołą teatralną. Pojechaliśmy tam dać spektakl dla Polonii w związku z Sylwestrem.
itvn: jak wspominasz spotkania z Polonią?
DW: Bardzo sympatycznie, ciepło, życzliwie. Ludzie reagowali na nas różnie, w zależności od wieku. Ale jak zaśpiewaliśmy Gaude Mater Polonia to wielu Polaków płakało. Pamiętam, że chęć powrotu do Ojczyzny była w nich ogromna. Wiele historii które bardzo dają do myślenia i sa wzruszające, wiele rodzin, które nie mogą wrócić z różnych przyczyn przez wiele lat. To są dla mnie bardzo wzruszające historie. W ’93 roku byłam także w Toronto i w Monteralu. To dwie zupełnie różne bajki. Quebek to zupełnie inny świat. Pamiętam, że w Toronto byliśmy goszczeni w polskiej restauracji i tam jadłam najpyszniejsze pierogi w moim życiu!
itvn: Masz świadomość, że za pośrednictwem itvn serial „39 i pól oglądają” Polacy w USA, Kanadzie, w Niemczech, we Francji i w Australii?
DW: Teraz dopiero sobie to uświadamiam! Do tej pory się nad tym nie zastanawiałam.
itvn: I jakie wrażenia to wywołuje?
DW: To znaczy, że nigdzie nie przejdę spokojnie przez ulicę (śmiech). Żartuję. Tak naprawdę każde spotkanie z widzami jest dla mnie ogromną radością i sprawia mi ogromna frajdę.
itvn: Bardzo dziękuję za rozmowę.
DW: Dziękuję bardzo.
Do oglądania serialu „39 i pół” na antenie itvn zapraszamy w piątki o godzinie 20.00 (CST), 21:00 (EST).
Aktualności
- kogel mogel komedia niedziela, 1 VIII o 20.00 w itvn
-
„Kogel mogel” - kultowa polska komedia w reżyserii Tomana Załuskiego to propozycja itvn na niedzielny wieczór.
zobacz więcej - wakacje z historią w itvn nieznane wątki historii Polski
-
Wakacje to dobry moment, aby zainteresować się sprawami, na które często brakuje czasu w codziennej gonitwie. Proponujemy przyjemne w formie i lekkie w odbiorze programy o historii Polski.
zobacz więcej - magda m we wtorki w itvn
-
Dla miłośników pięknej prawniczki i jej przyjaciół, a także dla nieznających jeszcze perypetii sercowych Magdy Milowicz prezentujemy kolejne odcinki serialu.
zobacz więcej - dzień dobry wakacje w itvn
-
Latem na antenie itvn emitować będziemy program „Dzień dobry wakacje”.
zobacz więcej - majka ostatni wakacyjny odcinek
-
23 czerwca minął dokładnie rok od pierwszego klapsa na planie "Majki". W czwartek 15 lipca na antenie itvn wyemitujemy ostatni wakacyjny odcinek serialu. A co się wydarzy w najbliższych odcinkach?
zobacz więcej



